Obowiązek informowania o AI w kontakcie z obywatelem: co zmienia artykuł 50 unijnego rozporządzenia

📰 2026-08-04 · 3 min czytania

Unia Europejska uregulowała jeden z najbardziej praktycznych aspektów wdrożeń AI: obowiązek informowania ludzi o tym, że rozmawiają z maszyną lub że widzą treść wygenerowaną przez algorytm. Artykuł 50 Aktu o AI wszedł w życie i dotyczy zarówno dostawców systemów AI, jak i podmiotów, które te systemy stosują we własnych usługach. A właśnie tą drugą grupą są m.in. urzędy i instytucje publiczne.

Przepis nie jest skomplikowany w swojej istocie. Jeśli obywatel rozmawia z chatbotem na stronie urzędu, musi o tym wiedzieć. Jeśli dokument, odpowiedź lub treść na oficjalnym portalu powstały z pomocą generatywnej AI, powinno to być wyraźnie oznaczone. Prawo nie zabrania stosowania AI, ono nakłada obowiązek uczciwości wobec użytkownika.

Co to oznacza dla polskich urzędów i instytucji publicznych

Pierwsza i najpilniejsza kwestia to inwentaryzacja tego, co już działa. Wiele urzędów wdrożyło lub testuje asystentów konwersacyjnych, automatyczne odpowiedzi na zapytania czy narzędzia do generowania treści do komunikacji z obywatelami. Każde z tych wdrożeń trzeba teraz ocenić pod kątem nowego wymogu. Pytanie nie brzmi "czy wdrożyliśmy AI", tylko "czy obywatel wie, że z niej korzystamy".

Drugi wymiar to konkretne zmiany w interfejsach i procesach. Chatbot na stronie BIP czy platformie usług musi wyraźnie przedstawiać się jako system automatyczny. Nie wystarczy drobna adnotacja schowana w stopce. Przepisy wymagają, żeby komunikat był czytelny i dostępny w momencie rozpoczęcia interakcji. To zadanie dla zespołów IT i UX, ale decyzja musi paść na poziomie kierowniczym.

  • Przegląd wszystkich systemów AI w kontakcie z obywatelem
  • Aktualizacja interfejsów chatbotów i asystentów z wyraźnym oznaczeniem "to jest system AI"
  • Oznaczanie treści generowanych przez AI w komunikatach, pismach i na stronach
  • Aktualizacja polityk i regulaminów usług cyfrowych

Trzecia sprawa, często pomijana: obowiązki dotyczą też treści, nie tylko rozmów. Jeśli urząd używa AI do pisania ogłoszeń, odpowiedzi na skargi czy opisu procedur, takie materiały mogą wymagać oznaczenia. Zakres zależy od sposobu użycia i stopnia ingerencji człowieka, ale warto to sprawdzić, zanim pojawi się problem.

Warto też pamiętać, że przepisy te nakładają obowiązki na tzw. wdrażającego, czyli podmiot, który korzysta z systemu AI w swojej usłudze. Urząd kupujący gotowe narzędzie od dostawcy nie zdejmuje z siebie odpowiedzialności wobec obywatela. To ważna różnica wobec wcześniejszego myślenia "to problem producenta oprogramowania".

Regulacje przejrzystości AI nie są dla urzędów zagrożeniem. Są szansą na budowanie zaufania do cyfrowych usług publicznych. Obywatel, który wie, że rozmawia z automatem, może świadomie zdecydować, czy to mu wystarcza, czy potrzebuje człowieka. Dajmy mu ten wybór.

Jeśli nie wiecie, od czego zacząć przegląd wdrożeń AI w waszej instytucji, umówcie się z nami na bezpłatny audyt. Pomożemy ocenić stan obecny i wskazać, co wymaga pilnej korekty.

Opracowanie: zespół redAi z wykorzystaniem narzędzi AI.

Więcej aktualności