AI dla urzędów i instytucji w Pruszkowie
Urzędy w Pruszkowie i powiecie obsługują gęsto zaludniony pas pod Warszawą. Interesantów przybywa, etatów nie, więc pisma i wnioski się piętrzą. Sztuczna inteligencja potrafi przejąć najbardziej mozolną część biurka, a dane mieszkańców nie ruszają się z urzędu.
Serwer pracuje w Waszej jednostce. Akta spraw i dane mieszkańców zostają w budynku urzędu, z dala od chmury i zewnętrznego modelu. Tam, gdzie liczy się RODO i tajemnica sprawy, to nie jest wybór, tylko warunek. AI przygotowuje treść, ostatnie słowo należy do urzędnika, który ją zatwierdza.
Skupiamy się na tym, co pochłania godziny. Redagowanie pism. Obsługa wniosków wpływających seriami w tej samej postaci, streszczanie długich akt, projekty odpowiedzi na maile mieszkańców. Pracownik dostaje gotowy szkic i decyduje, co z nim dalej, zamiast pisać każde pismo od pustej strony.
Powiat pruszkowski to teren gęsty i mocno obłożony. W urzędach gmin i w starostwie ten sam zespół obsługuje coraz więcej spraw, bo ludzi wciąż przybywa. AI nie wchodzi tu w miejsce urzędnika. Zdejmuje z niego rutynę, żeby zostało więcej czasu na sprawy, które wymagają rozważenia.
Serwer, moc bez licznika, wdrożenie, szkolenie i opieka mieszczą się w jednym miesięcznym abonamencie, bez opłaty na start. Do Pruszkowa i okolicznych gmin dojeżdżamy sami, bez pośredników. Zespół uczymy prostym językiem i zostajemy do dyspozycji, gdy trzeba coś dopracować.
Wdrażamy AI w instytucjach od 2019 roku i wiemy, że w urzędzie nie ma miejsca na eksperymenty na żywym organizmie. Na platformie pracujecie od dnia pokazu i sprawdzacie ją na własnych sprawach, zanim cokolwiek podpiszecie.
Co AI robi na co dzień w Pruszkowie
Pruszków leży w pasie, który obsługuje i własnych mieszkańców, i przelewającą się falę ludzi z Warszawy oraz okolicznych gmin. Piastów, Brwinów i sąsiednie miejscowości mają ten sam problem: teren rośnie, a urzędnicy pozostają ci sami. Sprawy się nie kończą, tylko przyrastają. Dochodzą do tego formalności firm z okolicznych stref i magazynów, których wzdłuż WKD wciąż przybywa. Każde pozwolenie, zaświadczenie i zmiana w rejestrze to kolejne pismo na czyimś biurku.
Trzymanie danych na miejscu ma tu praktyczny wymiar. Adres, sprawa, pismo mieszkańca to informacje, których nie wysyła się do zewnętrznej firmy przez internet. U Was zostają za drzwiami urzędu, a odpowiedzialność prawna za nie nie przechodzi na nikogo obcego.
Co dostajecie
- Serwer w Waszej jednostce, dane mieszkańców nie wychodzą na zewnątrz
- Zgodność z RODO i nadzór urzędnika nad każdą decyzją
- Pomoc przy pismach, wnioskach i wyszukiwaniu w aktach
- Jeden abonament: serwer, szkolenie i wsparcie, bez opłaty wdrożeniowej
Przyjeżdżamy do Was, pokazujemy AI na żywo i robimy przykład na Waszych zadaniach. Prezentacja i pierwszy test są bezpłatne, płacicie dopiero po decyzji.
Najczęstsze pytania o AI w Pruszkowie
Czy urzędnik straci kontrolę nad sprawą?
Nie. AI podsuwa szkic, a sprawę prowadzi i zamyka pracownik. Nic nie idzie do mieszkańca bez akceptacji człowieka. To narzędzie do pisania i porządkowania, nie do decydowania za urząd.
Jak to jest z RODO?
Dane nie opuszczają jednostki, bo serwer stoi u Was, a nie u zewnętrznego dostawcy. Informacje o mieszkańcach zostają pod Waszą kontrolą i nie są wysyłane do modelu w internecie. To dokładnie odwrotność wklejania pism do darmowych narzędzi.
Wdrożenie sparaliżuje nam pracę?
Nie. Wchodzimy etapami i tak, żeby nie zatrzymać obsługi interesantów. Pracownicy uczą się na bieżących sprawach, a platformę sprawdzacie równolegle do normalnej pracy, zanim zdecydujecie.
Ile trwa, zanim to zacznie pomagać?
Zwykle od pierwszych dni, bo zaczynamy od jednego konkretnego zadania, na przykład redagowania powtarzalnych pism. Rozszerzamy dopiero, gdy zespół się oswoi. Nie ma sensu wszystkiego uruchamiać naraz.
Dojeżdżamy też do okolicy: Warszawa, Piastów, Brwinów.